Przemysław Wojcinowicz
Rysuję z nudów. Przeważnie ołówkiem, bo węgiel brudzi białe koszulki i mama krzyczy, że się doprać nie chce. Format A3 albo kartki z tyłu zeszytów. Ciężkie motywy typu jakiś holocaust czy inna degeneracja to to, co lubię. Bez kwiatków i wesołych dzieci w piaskownicy. Nienawidzę portretów, nie rysuje już tego bo szkoda czasu, papieru i ołówka. Tyle. Jak ktoś chce się dowiedzieć więcej, to dzwonić po 16 na telefon mamy. Pozdr.

